Zawsze sobie myślę, jak by to było, jak by to wszystko się ułożyło, gdyby na tym świecie pepsi nie było, ludzie by ją mijali, i jej nie zauważali, może nie chcący by ją przede mną chowali, wizja tego stanu bardzo mnie dławi, boję się, że kiedyś mnie pepsi zadławi, żyję w swoim życiu, tak sobie po cichu, widzę pepsi dookoła, widzę swoją butelke litrową ,jej korek poleciał, tak się rozleciał, że czuję coś w środku, to nie jest w porządku że strawiłem ją w żołądku, trochę nie bardzo da się to przewinąć teraz trzeba do nowego polo market zawinąć, już nie tego samego, nie tego dość taniego, całkiem na innym osiedlu ukształtowanego, spójrz może w mój portfel, myśli niebiesko-czerwone, myśli jałowe, bez kasy, na jawie, to nie życie przy coli, to nie sprite, nie fanta, to nie pepsi butelka, ta coli szklanka, ta pustka w ustach, ta pustka w mym słowie, ta pustka w mym gardle, jak bardzo mnie suszy, ta pustka w ustach, ta pustka w mym słowie, ta pustka w mym gardle, jak bardzo mnie suszy!
październik 31, 2009
lipiec 19, 2009
Wakacje, Powrót do przeszłości…
No i mamy nasze upragnione lato. Słońce świeci nad nami jaśniej, dłużej i ogrzewa nasz piękny glob mocniej niż to bywa przez resztę dni w roku. Jest to wspaniały, wręcz idealny czas, na wyjazdy, wakacje czy odpoczynek. Niestety, Ja pracuję, więc puki co nie mam czasu na jakiekolwiek wyjazdy. Jak łatwo się domyśleć, nie każdy z nas jest tak uwiązany jak Ja, więc z tego tytułu, niektórzy postanowili wykorzystać wolny czas za dwóch, również za mnie. I tak, z powodu szerzącej się nudy, postanowiłem wrócić do gier. Nie trzeba być jasnowidzem, żeby stwierdzić, że mój zasób gier jest dość ubogi. Myślę, że jeśli nie macie konsoli, u was jest dość podobnie… Jako,że Hereosy już ograłem wszystkie, StarCraft w starciu “JA vs PC” nie przynosi satysfakcji, postanowiłem sięgnąć dalej… udało mi się dorwać Oddworld Abe’s Exoddus. Mógłbym godzinami rozpisywać się jak ta gra jest zajebista, więc powiem wam tylko tyle: Jest na tyle dobra, że postanowiłem zaopatrzyć się w 1 część serii: Oddworld Abe’s Oddysee (bo sam Exoddus jest częścią 2) i przejść ją calusienką.
Podczas gdy kołowałem sobie część 1 mojej gry, postanowiłem pójść jeszcze dalej… i zacząłem szukać gier z Amigi 600. Tak, Amiga to taki komputer firmy commodore. Kiedy wy nie wiedzieliście “co jest co” i być może ciupaliście na pegasusach, zachwycając się “grafiką” o ile czymś takim można to było nazwać, ja perfekcyjne posługiwałem się myszką, klawiaturą, paintem, edytorem tekstu, syntezatorem dźwięku, przegrywałem gry na dyskietkach i dużo, dużo więcej… no i te gry… Było ich tyle… co tu dużo opowiadać. Miód, Cud i Orzeszki :]
Przykładowo:
- Lotus III – jedne z lepszych wyścigów na Amigę, o ile nie najlepsze :]


______________________________________________________________________________________________________________________
- Cannon Fodder – Najlepsza strategia w stylu Commandos’a :] Powstała jeszcze część druga, równie dobra, jednak zdecydowanie trudniejsza… no i konwersja na GBC


______________________________________________________________________________________________________________________
SuperFrog – Grafika dość cukierkowa, ale jedna z najlepszych platformówek. Strasznie wciągająca.


______________________________________________________________________________________________________________________
i na koniec: Street Fighter II i Mortal Kombat II.


______________________________________________________________________________________________________________________
Przy okazji udało mi się dorwać taki filmik:
Po jego oglądnięciu zacząłem się zastanawiać… Jak to możliwe, że Commodore mając taką przewagę, Graficzną, Dźwiękową, ogólnie sprzętową nad “blaszakami”, ostatecznie przegrał w wyścigu technologicznym, wyścigu o klienta?
No nic… Amiga to już przeszłość, pozostał tylko sentyment.