W.T.F. – i co ty wiesz o blogowaniu….

październik 31, 2009

Pepsi

Zaszufladkowany do: TWÓRCZOŚĆ — dziob @ 9:11 pm

Zawsze sobie myślę, jak by to było, jak by to wszystko się ułożyło, gdyby na tym świecie pepsi nie było, ludzie by ją mijali, i jej nie zauważali, może nie chcący by ją przede mną chowali, wizja tego stanu bardzo mnie dławi, boję się, że kiedyś mnie pepsi zadławi, żyję w swoim życiu, tak sobie po cichu, widzę pepsi dookoła, widzę swoją butelke litrową ,jej korek poleciał, tak się rozleciał, że czuję coś w środku, to nie jest w porządku że strawiłem ją w żołądku, trochę nie bardzo da się to przewinąć teraz trzeba do nowego polo market zawinąć, już nie tego samego, nie tego dość taniego, całkiem na innym osiedlu ukształtowanego, spójrz może w mój portfel, myśli niebiesko-czerwone, myśli jałowe, bez kasy, na jawie, to nie życie przy coli, to nie sprite, nie fanta, to nie pepsi butelka, ta coli szklanka, ta pustka w ustach, ta pustka w mym słowie, ta pustka w mym gardle, jak bardzo mnie suszy, ta pustka w ustach, ta pustka w mym słowie, ta pustka w mym gardle, jak bardzo mnie suszy!

październik 7, 2009

No i wybiła.

Zaszufladkowany do: ŻYCIE — dziob @ 3:28 am

W końcu, stało się nieuniknione. Wybiło mi pierwsze “dzieścia”. Dokładnie tak. To już 20 lat minęło, jak chodzę sobie po tym szarym, nieprzyjaznym świecie. Czy świat jest z tego tytułu dumny? Czy jest to dla niego powód do radości? Tego nie wiem i w sumie mnie to nie obchodzi. Mam tylko nadzieje, że moja obecność tutaj sprawia jakąś tam radość mojej rodzinie, ewentualnie przyjaciołom.

No ok, ale co właściwie zrobiłem przez tyle czasu?

Przypuszczam, że nie zasłużyłem się zbytnio dla tego świata, mam jednak nadzieje, że o ile dla całego świata jestem w gruncie rzeczy – nikim, to choć dla jednej z wielu osób, które znam, w ich małym światku zwanym życiem udało mi się zagościć jako „pozytywny bohater”. Jestem kimś więcej niż po prostu – tym jednym z wielu.

Czy jestem dumny… z samego siebie?

Na pewno jestem dumny z tego że nie palę i tym bardziej, że nie pije. Myślę, że niczego nie tracę. Gdybym mógł przeżyć te 20 lat jeszcze raz, pewnie wiele rzeczy bym zmienił, niektóre bym pozostawił tak jak są teraz. Jedno jest pewne. Nie mogę powiedzieć, że przeżyłem życie tak, aby odchodząc niczego nie żałować. Wielu rzeczy nie zrobiłem, jeszcze więcej żałuję. Chciałbym sprawiać ludziom radość, dawać szczęście, jednak nie zawsze mi to wychodzi. Żałuję kłótni i waśni z pewnymi osobami, czasem chciałbym się z nimi pogodzić, niestety na to już czasem jest za późno, lub po prostu, brakuje na to odwagi. Zdarza się, że patrząc na fotografię, list czy choćby pocztówkę,żałuję swojego milczenia, błędy przeszłości, czy brak śmiałości… ciężko jednoznacznie określić.
Póki co jestem zatwardziałym singlem…. czy szukam miłości? Jeśli istnieje coś takiego jak miłość, czy przeznaczenie, to w końcu uda mi się spotkać tą jedyną, w najmniej oczekiwanych okolicznościach, w najbardziej nieoczekiwanym miejscu, w jeszcze bardziej nieoczekiwanym czasie. Będzie wtedy idealną partnerką. Kiedy ją znajdę… to ja wam przedstawię :]

Dziękuję wszystkim za to, że zagościliście w moim życiu, przestalićie być dla mnie jednymi z wielu, za to, że pomagacie mi kroczyć przez to niekiedy trudne życie i mam nadzieje, że na tym nasza wspólna przygoda się nie skończy. A tymczasem wracam już do mojego życia codziennego, by cieszyć się nim przez kolejne lata. :]

Blog na WordPress.com.