Notka Tematyczna by Dziob
- Studia – Jak to właściwie jest z tymi studiami?
Znacie to uczucie kiedy wstajecie rano, siadacie na kiblu i już wtedy wiecie, że “dziś będzie przejebane?”
Ja niestety nie znam, bo cały semestr się opierdalałem. XD
No, ale do rzeczy. Zakładając, że jesteś na studiach dziennych….
- Studia Dzienne – Twoje życie
Przez 5 dni starasz się rano stoczyć z łóżka niczym nauczycielka od Historii do budynku szkoły (i tu chciałbym pozdrowić kadrę nauczycielską XI LO), Zakuwasz całymi nocami jak ostatni idiota(z którym przez większość studiów się utożsamiasz), powoli zdajesz sobie sprawę z tego, że tracisz życie, kolegów, rodzice przestają Cię kochać, a dziewczyna już dawno wymieniła Cię na nowszy model i przede wszystkim, że przez miesiąc nie zmieniałeś majtek (prawda Tomek?). I tak przez cały semestr.
Przy dobrych “wiatrach” kiedy wykładowcy poczują “aromat” twoich gaci, dostaniesz zaliczenie przedmiotu od kopa. W innych mniej drastycznych przypadkach napiszesz sobie ściągę i pomimo tego, że na zaliczeniu napiszesz z niej wszystko (czyt. wszystko co udało się znaleźć w każdej możliwej książki dostępnej w bibliotece AGH) i tak dostaniesz tylko 3,0 gdyż wykładowca albo jest nie wyżyty seksualnie, albo mu się nie podoba Twoja gęba, albo jesteś za ładna ewentualnie wykładowca podpija i akurat przyszedł nawalony na zajęcia.
- Gdy już wszystko zaliczone…
Taaak. Wszystko zaliczone. Czujesz tą radość? Wiem, wiem… Teraz wydaje Ci się, że jesteś już w 7 niebie. Jednak, okazuje się, że “nie taka syrena piękna jak ją opisują”. Okazuje się ona zwykłą AQUAMALĄ (tą kurwą). Rozpoczyna się sesja. Na sesje z raczej nie trzeba się uczyć, gdyż obowiązuje na niej system tzw “szczęśliwego numerka”, “multi student lotka”, ewentualnie “szybkiego numerka” – jednak ta opcja zarezerwowana jest tylko i wyłącznie dla desperatów i hardkorowców (nawiasem mówiąc nie wielu z nich przeżyło). Jeśli już udało Ci się jakimś magicznym sposobem zdać sesje (czyt wylosować swój magiczny numerek), wtedy czujesz, że żyjesz. Myślisz, że zdobyłeś Everest. Pokonałeś Tysona. Wygrałeś wyścig. Jesteś sławny i lubiany. Że Kostuch się Moczy i że jesteś zajebisty jak Łydki Dara na sterolach :]
Twoja radość trwa całe 5 dni, gdyż za ten czas właśnie zaczyna się drugi semestr. I tak w kółko Mad Mike’u XD
Mogłoby się wydawać, że w studiowaniu nie ma nic fajnego, nic bardziej mylnego! za całe 5 do 7 lat, prawdopodobnie skończycie studia i będziecie mieli papier, magistra, inżyniera i satysfakcje!
Świat będzie stał dla was otworem. Będziecie mogli szukać godnej siebie pracy (której dla was w naszym kraju i tak pewnie nie będzie), więc pozostanie wam satysfakcja, że wy skończyliście studia, a wasi koledzy po zawodówkach, technikach, a nawet gimnazjach już dawno dorobili się dobrych pieniędzy.
Jednak nie ma się co martwić drodzy koledzy i koleżanki. Muszę wam powiedzieć iż jest szansa, że w wieku,40,45 lat uda wam się wrócić na Studia, gdzie będziecie mogli wykładać to czego was nauczono 20 lat wcześniej. :]