WTF? czyli coś ambitnego
Przesłuchując sobie w te świąteczne dni nie jedną piosenkę, udało mi się natrafić na utwór Sidney’a Polak’a o tytule: “Otwieram wino”. Niby nie za specjalna piosenka, niby nic ciekawego… a jednak sam początek tej zwykłej piosenki trafił do mnie dosyć dosadnie. Dokładnie brzmi on, zacytuję: “Popatrz jak wszystko szybko się zmienia, coś jest a później tego nie ma(…)”. Pewnie zapytacie: “Co w tym ciekawego? Co w tym takiego niezwykłego?”
Ano ja osobiście uważam, że jest w tym sporo racji. Wystarczy, że popatrze 3 lata wstecz. Na tego 15 letniego Marcina. Ucznia jednego z wielu Krakowskich Gimnazjów. Często kaptur na głowie, obcięty na 3 mm, nawet dresowe spodnie się trafiły, ewentualnie skejciarskie. Ogrom znajomych, wiele zajęć, beztroska, można powiedzieć, że zero nauki, bo czym można nazwać tą nauke w gimnazjum?
Teraz jest troche inaczej. Po gimnazjum większość znajomości się urwała. Prawde mówiąc z tej wielkiej grupy osób pozostało niewielu. Z niektórymi poprostu urwał się kontakt wraz z końcem szkoły, z innymi kontakt stopniowo wygasał, aż do momentu gdy
stwierdzałem ”cholera, po co mi wogóle jej/jego numer?”, jeszcze inni poprostu przeprowadzili się. Można powiedzieć, że zostali Ci których zawsze uznawałem za przyjaciół.
Ale na gimnazjum świat się nie kończy. Otworzył się kolejny rozdział mojego życia. Przyszła nowa szkoła, nowe wyzwania, nowe problemy noi oczywiście nowi znajomi. Różnie w tym okresie bywało. Napewno namnożyło się problemów, stopień trudności nauki znacznie wzrósł, z wyglądu oczywiście także się zmieniłem i zmienił się także mój styl ubierania. Poznałem tu nowych znajomych i myśle, że znalazłem sobie wśród nich towarzystwo, które mi odpowiada. Takie swoje miejsce w tym wielkim, “zakręconym” świecie. Nie jestem w stanie stwierdzić w jakim stopniu zmieniłem się z charakteru. Nikt chyba takich zmian u siebie bez czyjejś pomocy nie jest w stanie zauważyć. Przynajmniej ja nie potrafie. Czyżbym się nie zmienił?
Czy zmieniły się moje priorytety? Chyba nie. Nie wiem czy wszystkie… niektóre może błache, ale udało się zachować. Przykładowo postanowiłem sobie, że nie będe palił. Pomimo wielu “propozycji” zapalenia jakoś zawsze miałem na ten temat własne zdanie, a brzmiało ono mniej więcej: “Nie, dzięki, nie pale”. Ktoś kiedyś mi nawet powiedział, że zazdrości mi takiej bierności na te propozycje.
No ok, ale do czego zmierzam. Wystarczyło 3 lata, abym ja, moje życie zmieniło się i to w znacznym stopniu… a co będzie za 4 miesiące, gdy skończy się szkoła? Kiedy to otworzy się następny rozdział książki zwanej życiem? A co za rok, 2, 20? Niestety, nie wiem… ale mam nadzieje, że moi dotychczasowi znajomi nie podzielą losu tych z gimnazjum. Że znać się będziemy przez te 2, 20, 40, 60, a co mi tam… nawet 100 lat. XD
Pozdro 600 dla najlepszych
Loading...
No cóż nie tylko Ty się zmieniłeś od czasów gimnazjum
i tu nie tylko o wygląd zewnętrzny się rozchodzi
bo przykładowo ja w gim miałem włosy na żelu spodnie ’skejciary’ z krokiem między kolanami i bluzę w której dziś mógłbym utonąć
no ale wtedy byłem o jakieś 20 kg cięższy XD kontaktu z większością kumpli z gim nie mam bo jakoś tak nie było o czym z nimi gadać
oceny też sie zmieniły i to znacznie
nauki jest o kilkaset procent więcej niż w gim :] a co do znajomych z liceum to podobno przyjaźnie zawarte w liceum trwają najdłużej i oby tak było
p.s. ciekawe czy za 20 lat tez będziemy nocami na gadu siedzieć ? XD
drevniak - grudzień 27, 2007 at 2:10 przed południem
A ja w gim miałem jedno w głowie: nogę. Kurwa czy padało, czy było 40 stopni w cieniu ja myślałem cały czas o jednym. A słowo ‘dziewczyna’ miało dla mnie taką wartość jak… Krzysztof Ibisz?xD
ale tak sobie myślę, że w naszym przydpadku to 180 wyjdzie nam na dobre 
Kurwa życie to potrafi sie obrócić o 180 stopni
qrczaq - grudzień 27, 2007 at 6:56 pm
Dwa spostrzeżenia:
1. Święta na was źle wpływają, bo sie robicie sentymentalni xD Każdy coś egzystencjonalnego musiał wysmażyc xD
Ale teraz na serio:
2. Zmieniamy się razem ze swoim światopoglądem. Za jakieś 5, 6 lat może już będziemy dokładnie wiedzieli co życie może nam zaoferowac i w większości, jeśli chodzi o charakter to sie za wiele nie zmienimy. A co do utrzymania kontaktu to wszystko przed nami. Trzeba będzie znaleźc raz na jakiś czas chwile na jakieś piwko czy cuś xD Bo co byście nie mówili to my jednak mamy dośc zgraną paczke w tym liceum. Ale to moje zdanie i możecie sie z nim nie zgadzac.
Tyle. Kończe bo sie rozwinąłem jak papier toaletowy
Gumior - grudzień 27, 2007 at 8:02 pm
Darek - pierdolisz
A kto pamieta Karolka jeszcze … rok temu?
Karolek - grudzień 28, 2007 at 1:51 pm
No i Karol ostatnim zdaniem wywołałeś demony i koszmary nocne
Gumior - grudzień 28, 2007 at 1:54 pm
Darek: Bardzo smieszne, bardzo
Karolek - grudzień 28, 2007 at 11:41 pm
@Edit: Ale mimo wszystko - uznam to jako komplement co do obecnego stanu rzeczy
Karolek - grudzień 28, 2007 at 11:42 pm